“Praca Głęboka, jak odnieść sukces w świecie, w którym ciągle coś nas rozprasza”

Całkiem niedawno zakończyłam niezwykły proces coachingowy z niesamowicie ciekawym człowiekiem – Profesorem z Columbia University. Jego przemyślenia i dotychczasowe osiągnięcia, połączone z ogromną skromnością i pokorą, zainspirowały mnie do poszperania w badaniach nad naszę efektywnością – obszarem, który jest mi bliski już od dłuższego czasu.

Jak to się dzieje, że niektórzy z nas potrafią tworzyć, tak, jakby doba nie miała 24 godzin, a była z gumy i rozciągała się niemalże w nieskończoność?

Jak to się dzieje, że czasami mamy wrażenie, że czas nam ucieka między palcami, jesteśmy zmęczeni, ale wcale nie usatysfakcjonowani z naszych działań?

Jak to się dzieje, że są okresy w naszym życiu, kiedy zrobiliśmy wiele i są takie, których z perspektywy czasu żałujemy, że nie wykorzystaliśmy należycie?

Na temat efektywności napisano wiele, temat produktywności spędza sen z powiek niejednemu menadżerowi (brak snu zmniejsza naszą produktywność – sic!). Zapewne nie są to obszary, które da się wpisać w algorytm, nie istnieje magiczna pigułka. To, co wiadomo na pewno to, że więcej nie oznacza lepiej, stąd moje poszukiwania orientują się na mądrzej a nie szybciej, sensowniej a nie więcej… Czasem poszukiwania przyjmują dosyć przypadkowy charakter.

Kilka tygodni temu zostałam zaproszona przez Autorkę, Trenera i Coacha – Zosię Jakubczyńską, do rozmowy/wywiadu na temat ODPOWIEDZIALNOŚCI w pracy Coacha. Jak zwykle Zosia okazała się być kopalnią wiedzy i inspiracji – pośród wielu poruszanych przez nas zagadnień, dyskusja dotknęła również obszaru związanego z mądrą odpowiedzialnością i mądrą pracą. Zazwyczaj to ja zarzucam moich interlokutorów propozycjami publikacji, tym razem był remis :). Zosia poleciła mi masę ciekawych książek, oczywiście wszystkie juz zamówiłam, oczywiście wszystkie już przeczytałam.

Tą, która towarzyszyła mi ostatnio w podróży do Londynu, była książka autorstwa Cal Newport’a, profesora informatyki. Newport dodefiniował (w mojej interpretacji 🙂 ) idee FLOW profesora Mihaly Csikszentmihalyi. Pokazał jakie konkretnie działania warto podejmować, aby pracować mądrzej, płodniej (to wydaje mi się być szczególnie istotne dla twórców, autorów, naukowców), sensowniej i, co najważniejsze, przy zachowaniu wolnych wieczorów i weekendów. Newport posługuje się bardzo sprawnie anegdotami, co czyni czytanie przyjemnym, przykładami, co pozwala interioryzować wskazówki.

To, co urzekło mnie najbardziej w propozycjach Newporta to ich adekwatność do rzeczywistości, której w żaden sposób nie idealizuje. Oczywiście przedstawia koncepcję całkowitej orientacji na pracę głęboką i 100% eliminację rozpraszaczy – stan idealny do np. pisania książki, jednak w pełni świadomie widzi luki dla takiego działania i jego nieadekwatność dla większości z nas (m.in. ze względu na inne zobowiązania w życiu). Oczywiście wskazuje na zgubne efekty nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych, widzi jednak również ich sensowność (oczywiście pod kontrolą 😉 ). Oczywiście zachęca do stosowania zasady Pareto – skupieniu się 20% wysiłku, które przyniesie nam 80% efektów.

Wracając więc do pytań z początku wpisu – jak? Według Newporta zdecydowanie świadomie planując sobie czas, jednak nie tylko w blokach zadaniowych, a bardziej zwracając uwagę na kwestie związane z wymaganą koncentracją do ich realizacji. Może nie do końca wprost, ale zachęca również do krytycznego przyjrzenia się naszym działaniom – weryfikacji i w konsekwencji odrzucenia tych, które nie są niezbędne, nie są wnoszące, nie są w dłuższej perspektywie ani relaksujące, ani produktywne. Newport nazywa to pracą płytką – to właśnie te zajęcia, w dłuższej perspektywie powodują, że możemy odczuywać zmęczenie po całym dniu, a jednak nie do końca czuć satysfakcję z realizacji zadań.

Wskazane przez Newporta zalecenia, konkretne ćwiczenia zapewne nie są do zastosowania zawsze i przez wszystkich. Sądzę, że mogą dać solidną podstawę do refleksji nad efektywnością naszej pracy, niestety wskazać jej wąskie gardła i obciążyć nas odpowiedzialnością, żeby coś z nimi zrobić. Jakakolwiek praca nie zrobi się sama, to my jesteśmy istotnym jej elementem, wydaje mi się, że warto realizować ją z głową, świadomie i mądrze.

Osobiście uwielbiam sam stan flow, pracę głęboką i jej efekty. W pełnej koncentracji bardzo pomaga mi słuchanie muzyki, tzw. mind music (to link do mojej ulubionej melodii). Ważne jest dla mnie również miejsce, które sprzyja koncentracji, szczególnie przy zadaniach nowych. Wiem od klientów, że w kontekście miejsca preferencje mogą być różne, a wręcz wykluczające się nawzajem, więc warto poszukać swojego własnego, preferowanego. Zauważyłam jednak ostatnio, że niektóre działania wymagające koncentracji, przez moją długą z nimi przygodę, nie są aż tak wybredne jeżeli chodzi o miejsce – mój umysł automatycznie wchodzi w stan w flow i pracy bardzo głębokiej, kiedy ręka dotyka książki a wzrok pada na pierwsze słowa… 😉

W tym miejscu Zosi pragnę gorąco podziękować za polecenie, a samą książkę zdecydowanie polecam dalej. Co do naszego wywiadu, to trzymam kciuki za Zosi pracę głęboką w obszarze aktualnych jej wyzwań. Sądzę, że wkrótce zobaczymy jej piękne efekty.

Wracając do mojego Pana Profesora (w pełni świadomie piszę to z dużych liter, wg. mnie są w pełni zasłużone) – cudownym było czytać inspirującą książkę napisaną w realiach amerykańskiego świata uczelni wyższych, mając przed oczami człowieka, który wiele ze wskazówek Newporta stosuje w praktyce. Sam proces coachingowy wsparł go, tylko i aż, w wyniesieniu tych nieświadomych kompetencji na światło dzienne, dodał skrzydeł w powielaniu dobrych praktyk i umocnił w obranych kierunkach działań.

Na koniec dodam tylko, że ciekawym zaskoczeniem było zderzenie zawodu autora. Jako profesor informatyki konstruktywnie krytykuje naszą aktualną rzeczywistości, jaką są media społecznościowe czy emaile. Wskazuje w jaki sposób mądrze z nich korzystać praktykując tym samym zdolność koncentracji i mojej ulubionej kompresji czasu.

Aby więc nie być tylko czytaczem mądrości, bo wtedy informacje zebrane przekuwamy w wiedzę. Zabieram się do działania i życzę tak wszystkim, jak i sobie, świadomej pracy głębokiej, satysfakcjonujących jej efektów i jak najczęściej wolnych od pracy wieczorów i weekendów.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *