Jak działa trening mentalny?

Serce rośnie, kiedy obserwuje się prawie 40 osób w środowe popołudnie, kiedy mogliby po prostu nie robić nic, a jednak wybrali opcję zafundowania paru kopniaków swoim neuronom. Z własnej, nieprzymuszonej woli przydreptali, a później uważnie uczestniczyli, w warsztacie zorganizowanym przez Coachingowy Szczecin pt. Jak działa trening mentalny? Frekwencja i poziom świadomości spowodowały, że serce me raduje się jeszcze dzisiaj. Kropką nad I był efekt pracy Ani Staśkiewicz – czyli graphic recorder – zdjęcie powyżej – jestem pełna podziwu dla talentu i precyzji, pracy i radości z jakimi Ania zamknęła w symbolach i obrazach to, co ja przekazywałam słowem.

I tak sobie dzisiaj pozwalam obserwować myśli, które krążą po głowie – że trening mentalny to neverending story – i że to jest w tym najfajniejsze, że zawsze jest coś do zrobienia, że to fajna przygoda, że może być zaskakująca. Że trening mentalny to na szczęście cos, coraz popularniejszego wśród sportowców, wśród wojskowych, ale również wśród takich normalnych Kowalskich jak ja i cała wczorajsza grupa.

Zastanawia mnie też cały czas jak wiele jeszcze nie wiemy o naszym umyśle, jak wiele z rzeczy, których byliśmy pewni jeszcze niedawno, odeszło do lamusa i teraz wiemy, że wtedy źle wiedzieliśmy. Myślę również o tym, że czasami łapię się na spostrzeżeniu – Że żyjemy w XXI w. – wszystko już chyba zostało już wynalezione i odkryte, zostały niuanse – i wtedy wracam do rzeczywistości, która pokazuje, że jeszcze wiele przed nami, że zapewne to, co teraz pewne za chwil parę okaże się być bujdą czy jedynie domysłem, bo prawda jest zupełnie inna…

Jakże się cieszę, że przyszło mi żyć w XXI wieku, który zaczyna łączyć to, co namacalne z tym co ulotne, świat fizyki ze światem ducha i że to wszystko dzieje się w naszych umysłach, które nadal są dla nas najbardziej niezbadaną przestrzenią na tym ziemskich dusz padole.

Do zobaczenia na kolejnych pobudzaczach neuronów 🙂

 

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.